- Amon a tak właściwie to Bastard Amon Vladymir Zeus Romulus Tycjusz. Ale mów jak chcesz. Nie zależy mi na tym.- Powiedziałem.
- Bastard?
- Moja matka uważała mnie za bękarta. Nie kochała ojca. Zostałem poczęty w czasie Święta Stwórcy.- Powiedziałem i przyjrzałem się bliżej waderze.
- Przypominasz mi kogoś.- Powiedziałem po chwili.
- Kogo?
- Moją zaginioną córkę. Została porwana przez wilka, który miał już 6 dorosłych szczeniaków. Potem porwał jeszcze mojego o pół roku młodszego syna.
<Qwerty?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz